Szybkie czytanie
: 15 grudnia 2006, o 17:59
Ponieważ nie mam zbyt dużo czasu na czytanie dodatkowych książek o tematyce ezoterycznej i nie tylko próbuje się nauczyć szybkiego czytania. Kilka dni już walczę z fonetyzacją i nie widzę specjalnych efektów. Stosuje technike polegająca na czytaniu jak najszybciej bez żadnego zrozumienia no i część czasem mi się wymawia w głowie niestety.
Na wikipedi przeczytałem, że to szybkie czytanie nie jest takie jak je opisują firmy udzielające kursy lub autorzy książek o szybkim czytaniu, a także że wiąże się to ze stratą zrozumienia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szybkie_cz ... o_czytania
"Według badań przeprowadzonych m.in. przez NASA, najlepszą dla zrozumienia szybkością czytania jest około 200 słów na minutę lub więcej ale do pewnej granicy - mianowicie do około 400 słów na minutę. Gdy przekraczamy tę szybkość zaczynamy czytać wybiórczo i umyka nam pewna część tekstu, gdyż oczy prześlizgują się nad pewnymi partiami nie asymilując ich. Ten sposób czytania nazywa się przemykaniem lub z angielskiego skimirowaniem.
Mianowicie wzięto grupę ludzi czytających normalnie, absolwentów kursów szybkiego czytania oraz ludzi czytających normalnie lecz szybko przemykających przez tekst. Wyniki pokazały, że ludzie którzy nie przeszli żadnego specjalnego kursu i tylko szybko przemykali przez tekst wykazali większe zrozumienie (i szybkość) niż ludzie po kursie. Przewodniczący eksperymentu tłumaczył to tym, iż ludzie szybko czytający zostali pozbawieni zdolności oceniania stopnia zrozumienia przez "śpiewanie w czasie czytania" i inne metody mające sprawić by osoba szybko czytała.
W kolejnym badaniu przedstawiono dwa nielogicznie wymieszane teksty do przeczytania osobie "szybko czytającej". Chociaż tekst był kompletnie bez sensu osoba twierdziła, że zrozumiała wszystko, a jednocześnie dobrze jej poszło "na teście zrozumienia" z tego tekstu. (Wynik 50%, czyli taki sam jaki inne osoby szybko czytające osiągają w wszystkich tekstach)
Badania nad subwokalizacją lub wewnętrzną artykulacją pokazują, że jest to naturalny proces który pomaga w zrozumieniu tekstu i jest wręcz niezbędny by zrozumieć prozę albo bardziej skomplikowaną literaturę. Subwokalizacja spowolni czytanie tylko jeżeli przy subwokalizacji dana osoba rusza ustami albo językiem. Można też dodać, że całkowicie usunięcie subwokalizacji jest niemożliwe, co wykazały badania nad mózgiem.
Badania które zostały przeprowadzone nad ekspertami szybkiego czytania, którzy mówili, że umieją czytać 1000 słów na minutę z pełnym zrozumieniem pokazały, że ich stwierdzenia były fałszywe. Nawet szybkości czytania 1000-2000 słów na minutę w najlepszym wypadku dają zrozumienie około 50% albo niżej. Dodatkowo jak dano szybko czytającym osobom do czytania paragraf tekstu, który się skład z 2 paragrafów zmieszanych nie tylko szybko czytający nie zauważyli, że składał się z 2 paragrafów zmieszanych razem ale też stwierdzili że całkowicie zrozumieli tekst."
Czy komuś z was udało się nauczyć szybkiego czytania?
Czy sądzicie że warto poświęcić czas na zwalczenie fonetyzacji?
Pozdr
Na wikipedi przeczytałem, że to szybkie czytanie nie jest takie jak je opisują firmy udzielające kursy lub autorzy książek o szybkim czytaniu, a także że wiąże się to ze stratą zrozumienia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szybkie_cz ... o_czytania
"Według badań przeprowadzonych m.in. przez NASA, najlepszą dla zrozumienia szybkością czytania jest około 200 słów na minutę lub więcej ale do pewnej granicy - mianowicie do około 400 słów na minutę. Gdy przekraczamy tę szybkość zaczynamy czytać wybiórczo i umyka nam pewna część tekstu, gdyż oczy prześlizgują się nad pewnymi partiami nie asymilując ich. Ten sposób czytania nazywa się przemykaniem lub z angielskiego skimirowaniem.
Mianowicie wzięto grupę ludzi czytających normalnie, absolwentów kursów szybkiego czytania oraz ludzi czytających normalnie lecz szybko przemykających przez tekst. Wyniki pokazały, że ludzie którzy nie przeszli żadnego specjalnego kursu i tylko szybko przemykali przez tekst wykazali większe zrozumienie (i szybkość) niż ludzie po kursie. Przewodniczący eksperymentu tłumaczył to tym, iż ludzie szybko czytający zostali pozbawieni zdolności oceniania stopnia zrozumienia przez "śpiewanie w czasie czytania" i inne metody mające sprawić by osoba szybko czytała.
W kolejnym badaniu przedstawiono dwa nielogicznie wymieszane teksty do przeczytania osobie "szybko czytającej". Chociaż tekst był kompletnie bez sensu osoba twierdziła, że zrozumiała wszystko, a jednocześnie dobrze jej poszło "na teście zrozumienia" z tego tekstu. (Wynik 50%, czyli taki sam jaki inne osoby szybko czytające osiągają w wszystkich tekstach)
Badania nad subwokalizacją lub wewnętrzną artykulacją pokazują, że jest to naturalny proces który pomaga w zrozumieniu tekstu i jest wręcz niezbędny by zrozumieć prozę albo bardziej skomplikowaną literaturę. Subwokalizacja spowolni czytanie tylko jeżeli przy subwokalizacji dana osoba rusza ustami albo językiem. Można też dodać, że całkowicie usunięcie subwokalizacji jest niemożliwe, co wykazały badania nad mózgiem.
Badania które zostały przeprowadzone nad ekspertami szybkiego czytania, którzy mówili, że umieją czytać 1000 słów na minutę z pełnym zrozumieniem pokazały, że ich stwierdzenia były fałszywe. Nawet szybkości czytania 1000-2000 słów na minutę w najlepszym wypadku dają zrozumienie około 50% albo niżej. Dodatkowo jak dano szybko czytającym osobom do czytania paragraf tekstu, który się skład z 2 paragrafów zmieszanych nie tylko szybko czytający nie zauważyli, że składał się z 2 paragrafów zmieszanych razem ale też stwierdzili że całkowicie zrozumieli tekst."
Czy komuś z was udało się nauczyć szybkiego czytania?
Czy sądzicie że warto poświęcić czas na zwalczenie fonetyzacji?
Pozdr
