Mam Problem
: 9 maja 2015, o 12:47
Hej Wszystkim. Pisze ten post ponieważ mam problem z Kumplami od Dłuższego czasu borykam się z dogadaniem się z kolegami mam w kółko pretensje do nich za to jak się zachowują wobec mnie... Kiedyś taki nie byłem aż tak,w sensie potrafiłem bardziej się śmiać z tego co mówią teraz coraz bardziej już mnie to drażni od dłuższego czasu kiedy mają głupie podśmiechujki Typu ,,I tak Cię nikt tu nie lubi'' słyszę pod nosem a zaraz ktoś potwierdza albo inne głupie żarty które bardzo mnie bolą i biorę je do Siebie bo czuję się wtedy bardzo zle... Nie potrafię już nawet odróżnić czy są to żarty czy nie mimo że znam od dziecka prawie te towarzystwo. Kiedyś było inaczej teraz to jeden na drugiego tylko plotkuję a potem i tak się spotykają. Że ten taki a ten wcale nie lepszy od tamtego. Nie wiem co z tym począć ponieważ są to koledzy od lat i nie chciał bym się od tak o od nich odwrócić. Zawsze mi mówią że za bardzo się przejmuję i Spinam się bo to żarty . Ale Mnie to boli czasami się dowiaduję że za Plecami mnie obgadują. Jeden Nawet co Kiedyś był był przyjacielem a teraz już raczej nie jest po paru moich ekscesach mówi że ,,Mnie nie NIE MA'' Tak jak bym miał na myśli że coraz więcej ludzi ma mnie gdzieś. Ogółem Nie mam za dużo znajomych bardziej jestem zamkniętą osobą i nie zależy mi za bardzo na towarzystwie w Sensie Że chcę pokazać że jestem Sobą... Zawsze kiedy ktoś coś zrobi Mi głupiego i żartobliwego od razu bronię się I zwracam uwagę że mi to się Podoba i tak nie może być bo mi jest przykro mam miękkie serce pewnie dla Tego biorę to do Siebie coraz więcej ludzi się oddala od mnie bo mówią że mam swój świat a kto nie ma??. Mama mówi mi że ja po prostu jestem inny może dla tego że miałem trudne dzieciństwo.Poświęciłem dzieciństwo dla kumpli teraz po latach dostałem w kość jak by nikt nawet nie docenił tego pózne powroty do domu tylko dla tego że chciałem jak najdłużej być z kumplami a teraz każdy się odwraca...Chciał bym W końcu się dogadać Z ludzmi i nie być taki jak teraz aby było normalnie bo coraz gorzej mi z Tym i coraz bardziej Mnie to Boli. Kto Wie jak Tu można zaradzić ??? Bo odwracanie się od ludzi Pogorszy tylko sprawę...Wiem że można pomyśleć że jestem słaby ale chodzi oto że już sam nie wiem co mam myśleć...Proszę O rady I propozycję.
Mimo, że dużo analizuję myslałem o tym poza kontekstem żartu i wyszło mi, że to instynkt stadny i jakieś zaznaczanie siły czy inny podświadomy prymitywizm. Mi to odpowiada bo dzięki temu można wymyślać coraz lepsze riposty. W zasadzie z większością ludzi, z którymi jest się bliżej żartuje się w ten sposób. Z rodzicami też tak gadam, a laski jak z nimi rozmawiasz w ten sposób to im mokro
?
