Strona 1 z 1

Jak wywołać stan OOBE?

: 13 czerwca 2007, o 17:22
autor: Jeden_Z_Wielu
Witam Was

Nie jest to moim problemem, lecz ostatnio dzięki kłopotom m.in. mojej anielicy pogubiłem pewne informacje, do których zdobycia dążyłem na własnej "skórze".
Może ktoś z własnego doświadczenia mi nakreśli, jaka komenda dla umysłu wywołuje wyrzucenie ducha z ciała?
Jedną z działających prawie w każdej sytuacji jest "chce" prosto z serca, jednak może czegoś jeszcze brakuje - wiem, że to podejście jest bardziej informatyczne, jak duchowe, jednak by zrozumieć pewne zasady postępowania, jest mi to potrzebne.
Głównie nie dla zabawy, tylko dla przyszłej/obecnej pracy, więc bardzo ważna sprawa.

Jeśli sie położe, bądź znajde w jakiejkolwiek, lecz wygodnej pozycji, wycisze umysł, poczuje więlkość ducha nad ciałem, skupie na swoim centrum i jednocześnie oddam bogu (Bardzo Ogromnemu Gościowi :lol: )... Pytanie pozostaje jedno, co wtedy? Jaka instrukcja/działanie/wyobrażenie ma zainicjować wyjście z ciała???
Od razu napisze, że wyobrażenie sobie takich głupot, jak spadnięcie z drzewa nic nie daje, a to dlatego, że jestem przekonany (i to mi też pomaga w "zaginaniu" oraz uczeniu sie tego łamiania rzeczywistości), iż cokolwiek mi sie nie przydaży, to i tak przeżyje.

I drugie moje pytanie, jak sprawić, by zasypiając pamiętać o tym, o czym chce pamiętać także we śnie (mam na myśli sen LD) ?
[W dawnych czasach pamiętałem i świetnie mi to szło, lecz po drodze do obecnego punktu w "czasie" wydarzyło sie wiele nieprawidłowości, które część wiedzy zagubiły].

Pozdrawiam ;)

/Pośród Was i w Was, lecz nigdy nie sam :D/

: 14 czerwca 2007, o 08:03
autor: zoolwik
Jak już tak leżysz zrelaksowany i gotowy do wyjścia, wyobraź sobie ze z sufitu zwisa nad toba solidna lina, potem podnies swoje astralne rece, chwyc sie jej i mocno szarpnij albo wspinaj sie po niej :)
Moze to zadziala. Osobiscie nie sprawdzalem bo nie widze potrzeby wychodzenia z ciala, ale czytalem kiedys na forum gdzie ludzie podobno mieli doswiadczenie w tej materii i tam wlasnie byla podana ta metoda jako jedna ze skuteczniejszych.

: 14 czerwca 2007, o 13:08
autor: Jeden_Z_Wielu
A potem będe :aniol

Chodziło mi o to, czy może ktoś tu ma jakieś sprawdzone metody. Dzisiaj wpadłem na myśl, że gdy sie tak już wycisze, to może powinienem przy okazji sie skupić na swoim środku, który sobie wyobraziłem jako taką kulkę w/pod splotem słonecznym (wcześniej sobie tak tego nie wyobrażałem - bardziej skupiałem sie na uporządkowanym umyśle, totalna cisza i takie tam ;p).

Zoolwik - spróbuje tego, dziękuję za odpowiedź.
Jak sobie tak można wyobrazić swojego ducha, który sie bawi tą liną i to działa, to równie dobrze, można w ten sposób spróbować manipulacji fizycznymi przedmiotami. Wiesz, siedzisz sobie np. w kawiarni, wtrącasz ciacho, podchodzi kelnerka, a ty swoimi duchowymi łapkami przesuwasz np. papierośnicę po stoliku - a babka oczy na wierzch :lol:

: 14 czerwca 2007, o 23:22
autor: Leaozinho
potrzeba sporego opanowania swych wehikułów subtelnych by świadomie wyjśc z ciała.
Kiedy ma się bardzo przyziemne intencje, i nie jest to wpisane w nasz program, to żadne "komendy" nie pomogą.


btw - nie dziwię się, że sporo się zagubiło

: 15 czerwca 2007, o 15:08
autor: Jeden_Z_Wielu
Hm, a jakież to wg ciebie są te intencje?

Nie znasz mnie i nie wiesz, jakie są moje intencje. Czasami lubie żartować, jak każdy, czy to uważasz za przyziemne?

Post Scriptum :twisted:
Możesz nie być uszczypliwy, jeśli kogoś nie znasz?

: 16 czerwca 2007, o 02:50
autor: Leaozinho
Nie znam Cię, to prawda. Nie ma to większego znaczenia w tym przypadku. Intencji Twoich też nie znam ale świadczą o nich Twoje wypowiedzi - nie tylko w tym wątku.
Nie wydaje mi się bym był jakoś szczególnie uszczypliwy.
Szczerze mówiąc, nie potrzebuję kogoś poznawac blizej by zacząc takim byc.
A propos żartów - one wypływają z czegoś. Każdy ma swoiste poczucie humoru, wynikające z tego, jak był wychowany, wyedukowany, uformowany, uwarunkowany i zmanipulowany.
Niektórzy obruszają się na dowcipy o JP II, tylo dlatego, że ich religia tak ich uwarunkowała. Inni natomiast pieją o szacunek dla siebie, podczas gdy nie potrafią go przejawic w stosunku do innych.
Tutaj faktycznie odgrywa rolę punkt widzenia :lol:

: 16 czerwca 2007, o 08:54
autor: Jeden_Z_Wielu
Leaozinho pisze:Nie wydaje mi się bym był jakoś szczególnie uszczypliwy.

Powiedziałbym, że masz piękną przepaskę na oczach, tak cudną, że wraz z twoją togą sprawują całość i piecze nad tobą :lol:

Leaozinho pisze:wychowany

Będe złośliwy, co masz na myśli? Że nie jestem wychowany? Jeśli zdejmiesz te złotą togę i przepaske z oczu, to może poznasz jak wygląda wychowywanie w innych rodzinach niż twoja.

Leaozinho pisze:Inni natomiast pieją o szacunek dla siebie, podczas gdy nie
potrafią go przejawic w stosunku do innych.

I to zastosuj do tej panny na L.
Nie pieje o szacunek dla siebie, bo szczerze mi to wisi co o mnie ktoś myśli, nie podniecam sie z tego powodu, bo to przecież jego sprawa, a nie moja. Jeśli będe miał złoty tron to nie dlatego, że go sobie wymaluje na złoto, ale dlatego, że być może ktoś mi go podaruje, jednak sam z siebie wole siedzieć na ziemi wraz z innymi.
Obok ciebie siedział jednak nie będę :lol:
Słuchaj, rozmawiałem z tą osobą, o którą sie rozeszło, to ona wymagała szacunku dla swoich słów, nie ja. Chcesz, to mam na to dowód? Archiwum rozmów. Jeśli nie chcesz, to widze, że uwielbiasz wojować nawet, jeśli nie wiesz o co biega w całym zamieszaniu.

To, że niektórzy są tacy, a nie inni, to przecież góra tak chciała/oni wybierali, nie zależnie od twoich przekonań, tak wygląda świat. Nie jest idealny i nie będzie, pogódź sie z tym, albo zostaniesz zignorowany.

P.S.
Opera rulezzz, firefox dnooo! :lol: :lol: :lol:

: 16 czerwca 2007, o 12:59
autor: Ariana
Jeden_Z_Wielu.... wyluzuj....
Świat już jest idealny, kwestia spojrzenia...

''Powiedziałbym, że masz piękną przepaskę na oczach, tak cudną, że wraz z twoją togą sprawują całość i piecze nad tobą ''
Powiedziałabym, że ciebie też się to tyczy, ale po co?
Co cię boli Jeden_Z_Wielu? Widzę, że cały czas stosujesz słownictwo, które jak rozumiem pokazuje, że uważasz, że my tu żyjemy na laurach i myślimy że jesteśmy idealni oraz jak wspomniałeś, egoistyczni?
Nie rozumiesz spojrzenia na świat, które inni prezentują, to odpuść i nie atakuj bez potrzeby.

: 17 czerwca 2007, o 01:15
autor: Leaozinho
Jeden_Z_Wielu pisze:Powiedziałbym, że masz piękną przepaskę na oczach, tak cudną, że wraz z twoją togą sprawują całość i piecze nad tobą


Jeden_Z_Wielu pisze:Jeśli zdejmiesz te złotą togę i przepaske z oczu, to może poznasz jak wygląda wychowywanie w innych rodzinach niż twoja.


Już nie pamiętam kiedy ostatnio moją togę zakładałem... może najwyższy czas :roll:

Jeden_Z_Wielu pisze:Będe złośliwy, co masz na myśli? Że nie jestem wychowany?


Mam na myśli to, że wszyscy jesteśmy JAKOŚ wychowani, i między innymi z tego wynikają różnice między nami. Nie wartościuję, kto lepszy a kto gorszy, choc muszę przyznac, że w większości Twoich wypowiedzi przebija faktycznie opera ale tylko mydlana, niestety. W pozostałych natomiast zachowujesz się zupełnie jak IE. :lol:

Jeden_Z_Wielu pisze:I to zastosuj do tej panny na L.


Stosuję, z dużym powodzeniem.

Jeden_Z_Wielu pisze:Obok ciebie siedział jednak nie będę


Może to i lepiej, wątpliwa dla mnie przyjemnośc. Jeśli na ziemi siedzisz to uważaj bo wilka złapiesz.

Jeden_Z_Wielu pisze:To, że niektórzy są tacy, a nie inni, to przecież góra tak chciała/oni wybierali, nie zależnie od twoich przekonań, tak wygląda świat


Ten świat zmienia się, wraz z nami - niezależnie od twoich przekonań.

Proponuję jednak zakończyc już ten temat, bo nic nie wnosi użytecznego - może poza przewietrzeniem mojej złotej togi ;-)