Iluzja

Droga świadomości - Inspiracje, teksty i artykuły.
Awatar użytkownika
Freee
Posty: 56
Rejestracja: 5 kwietnia 2017, o 16:36
Reputacja: 0
Płeć: M

Iluzja

Postautor: Freee » 18 kwietnia 2017, o 23:14

Trudno przekroczyć kołowrotek za po mocą kołowrotka, w sumie się po prostu nie da. Ale kiedy się zaczyna prawdziwe czucie siebie, okazuję się że moja własna natura jest szersza niż kołowrotek i w sumie nigdy nie trzeba było go przekraczać, a tylko uświadomić sobie - siebie. Tylko że kołowrotek wciąga :D w swój zawężony strumień świadomości... Jakby miał własną grawitację czy coś, zasysa i czasami potrzebuje miesiąca, dwóch za nim poczuję siebie i na chwilę przeskoczę poza kołowrotek. Magiczne chwile. Śmieszne, jak jestem poza wszystko jest jasne i klarowne, a jak mnie zassie nie pamiętam jak ja to zrobiłem i jak tam było, umysł nie bierze w tym udziału, nie pamięta nic. I jakby muszę dochodzić do tego na nowo, dziwne to wszystko czasami. Pozostaje we mnie tylko jakby szok, dlaczego to jest takie trudne, jak bym czegoś nie rozumiał, przecież natura ducha, duszy jest taka prosta, to jest naturalne. To już jest moją naturą, nie muszę wymyślać do tego drogi, "esencja" już jakby to już przekroczyła naturalnie, tylko jakby cała reszta dochodzi do tego na nowo. Bez sensu... I cholernie frustrujące ostatnio.
Wszystko co tu piszę i wszystko co TY tutaj piszesz, nie ma żadnej wartości. Jedyna wartość każdej prawdy spoczywa w stopniu jej realizacji.

Evolution
Posty: 241
Rejestracja: 23 kwietnia 2011, o 13:52
Reputacja: 0

Iluzja

Postautor: Evolution » 18 kwietnia 2017, o 23:54

Ale nie zapominaj tez o tym, ze dopóki chcemy dojsc do pieknego "stanu" to tez pulapka bo to wszystko jest widziane, bo moze do konca zycia bedzie nam pisane odbijac sie od sciany do sciany, a skoro chcemy tego uniknac to napewno :) Wszystko co jest widziane jest piękne o to chyba wlasnie chodzi, chociaz wiem ze bywa bardzo ciezko xDD No i mimo wszystko to jest to proces fizyczny ;) Moze nie jest tak łatwo zaryzykowac przegranie zycia, kiedy umysl podsuwa zawsze lepsze dla nas rozwiązania by sie ZADZIAŁo, no ale coz do odwaznych swiat nalezy ;) Ostatecznie i tak kazdy z nas wie ze jest naprawde pięknie ! :) A cierpienie bylo jest i bedzie :)

Awatar użytkownika
Freee
Posty: 56
Rejestracja: 5 kwietnia 2017, o 16:36
Reputacja: 0
Płeć: M

Iluzja

Postautor: Freee » 22 kwietnia 2017, o 20:24

Podobno :D Cierpienie jest wprost proporcjonalne do oporu umysłu i percepcji człowieka wobec natury własnej istoty... Której naturalnym stanem jest Miłość, Prostota, Harmonia, Obfitość i Wolność. Z lęku o utratę tego co sam o sobie myśli\wyobraża w oporze do doświadczenia tego, co sobie wyobraża że doświadczy, jak puści to czego boi się że straci. :wow :? :D
Wszystko co tu piszę i wszystko co TY tutaj piszesz, nie ma żadnej wartości. Jedyna wartość każdej prawdy spoczywa w stopniu jej realizacji.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Iluzja

Postautor: SAM » 22 kwietnia 2017, o 23:51

SAM-EGO

czy to ludzkie czy kosmiczne

to zawsze grają enrgie

i jak osttanio na włssnym przykładzie pokazałem tak jest!

lecz, czy one mają nami rządzić ?

władać?

bo to są one.......................tylko energie

Samo śiwadome systemy energetyczne

i tylko

bez serca

nic nie rozwiążą

wiem bo sam poddałem się ostatnio doświadczeniu

mego ego

i tak jest, jak jest

akceptuje

widzę

i wiem

że

wiem

iż to

jest

doskonale

dla

mego

doświadczenia

w

mej

obecnej

perspektywie

- powiedział przyszły Ja di Siebie
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

Evolution
Posty: 241
Rejestracja: 23 kwietnia 2011, o 13:52
Reputacja: 0

Iluzja

Postautor: Evolution » 23 kwietnia 2017, o 11:45

Trzeba sie wzniesc nigdzie sie nie wznosząc xD Ponad chęc zrozumienia, ponad zrozumienie, madrosc, projekcje ale zostając w tym. :) Najprostsza rzecz pod sloncem :) Proste byc !! :)

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Iluzja

Postautor: SAM » 24 kwietnia 2017, o 10:46

zatrzymać umysł i to czy zatrzymany umysł spowoduje brak oceniania.


Umysł się oceniał i niedowartościował, wątpił, kwestionował, nakładał iluzję na rzeczywistość. Zaś jak jest zatrzymany, to wskakują energetyczne aspekty nas samych, te z przeszłości i przyszłości, Tylko w momencie "oświecenia", czyli na przyzwolenie się stanie tego kim się jest doprawdy w rzeczywistości te aspekty energetyczne też zaczynają się zmieniać, w czystą energie, tak jakby wszystkie kolory w jedną kulkę się stawały i teraz każde blokowanie tego procesu, nie bycia gotowym, to bardziej chodzi iż uruchamia się olbrzymi przepływ i chcieć zamknąć nagle drzwi, można je na chwile z trudem zamknąć, lecz one się już i tak otworzą i to powoduje jakby wtórną ocenę, Anielski Ty który cię kopie w dupę byś doszedł tam gdzie masz Być.
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

Awatar użytkownika
Freee
Posty: 56
Rejestracja: 5 kwietnia 2017, o 16:36
Reputacja: 0
Płeć: M

Iluzja

Postautor: Freee » 29 kwietnia 2017, o 22:43

Umysł powiadacie... karmi i napędza go moja uwaga. Kiedy staję się świadomy jego ruchu: Jak teraz, widzę jak sam umysł reaguje emocjami na swoje własne obrazy i myśli w głowie. świadomość jego ruchu, bez angażowania się w jego ruch, tym samym przestaje go karmić i chyba coś się tam z nim dzieje, chyba zwalnia czy coś - nie wiem ponieważ, zaczynam czuć i doświadczać niewysłowionej obecności po mimo ruchu. Uczucie tej obecności jest... Aż boli mnie teraz nazywanie tego i określanie, bo tym samym ograniczam to, tylko do tego, a tym to nie jest, nie mieści się w żadnych ramach i strukturach, jest zawsze szersze, żywe i płynne, świeci, zmienia się, jest nowe, wiecznie nowe, nie powtarza się nigdy bo jest cały czas nowe, żyje, jest wiecznie...
Wszystko co tu piszę i wszystko co TY tutaj piszesz, nie ma żadnej wartości. Jedyna wartość każdej prawdy spoczywa w stopniu jej realizacji.

jarek_108
Posty: 3
Rejestracja: 1 maja 2017, o 16:42
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Iluzja

Postautor: jarek_108 » 1 maja 2017, o 17:01

Krzątając się wokół swoich codziennych spraw, ludzi z którymi przebywamy w pracy itp., ciężko jest uzyskać świadomość, stan tu i teraz. Bardzo dużo rzeczy, spraw, osób sprawia, że zaczynamy po prostu myśleć, bez końca, w ten sposób umysł znów przejmuje kontrolę.
Ja osobiście mogę uzyskać świadomość tylko jak sobie przypomnę o niej w takich chwilach, lub gdy jestem sam.
Również na łonie natury świadomość przychodzi dużo łatwiej. Mam wrażenie czasami, że aby uzyskać ten spokój, bezruch o którym mówi Tolle powinienem porzucić moją obecną sytuację życiową, by ta 'krzątanina' przestała wywierać na mnie wpływ - ale w takim razie co będę jadł, za co będę żył?
Czy macie również takie dylematy? Czy uważacie, że zmiana sytuacji życiowej jest niezbędna?

Evolution
Posty: 241
Rejestracja: 23 kwietnia 2011, o 13:52
Reputacja: 0

Iluzja

Postautor: Evolution » 1 maja 2017, o 17:51

Badz z tym hałasem, nie próbuj go usunac, pusc go wolno, badz w tej krzataninie, w tym wszystkim, kochaj ludzi, ale wszystko z umiarem. Egzystencja sama Cie poprowadzi, zapomnij o problemie ! Cierp, baw sie, ciesz, rob wszystko, odrzuc przywiazania, korzystaj z zycia. HEE :D nie ma reguły kazdy ejst inny a umysl ze wskazówki duchowej zawsze zrobi wiezienie pamietaj. Jezeli bedziesz w błędzie to egzystencja tak Cie przycisnie ze przejzysz SPOKOJNIE :) ZAUFAJ

jarek_108
Posty: 3
Rejestracja: 1 maja 2017, o 16:42
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Iluzja

Postautor: jarek_108 » 2 maja 2017, o 18:32

Dzisiaj znalazłem ciekawy art nt. cen seminariów Tollego czy Moji, więcej przeczytać można tutaj:
https://www.christophertitmussblog.org/ ... ment-11245
https://www.christophertitmussblog.org/ ... -questions
Translator daje radę ;) Ogólnie to faktycznie - czy to nie jest trochę dziwne, że gość pokroju tollego czy moji bierze tyle pieniędzy za swoje seminaria? Nie wierzę, że aż tyle może kosztować ich zakwaterowanie/sprzęt, a może się mylę? Czy może Ci nauczyciele duchowi zatracili się na swojej drodze...?

Awatar użytkownika
Freee
Posty: 56
Rejestracja: 5 kwietnia 2017, o 16:36
Reputacja: 0
Płeć: M

Iluzja

Postautor: Freee » 2 maja 2017, o 23:37

Pytanie, ile oni z tego dostają, a ile organizator, który ich zaprasza i organizuje wszystko. Jak zapraszasz kogoś z US to musisz mu zapłacić przelot w 2 strony, zakwaterowanie, no i z czegoś też musi żyć, jeszcze nie spotkałem "nauczyciela" co by sobie materializował wszystko sam. A przydał by się taki :D
Wszystko co tu piszę i wszystko co TY tutaj piszesz, nie ma żadnej wartości. Jedyna wartość każdej prawdy spoczywa w stopniu jej realizacji.

Awatar użytkownika
SAM
Posty: 912
Rejestracja: 2 listopada 2009, o 08:37
Reputacja: 0
Płeć: M

Iluzja

Postautor: SAM » 6 maja 2017, o 20:23

Chodzi w tym wszystkim o "utrwalanie", bo zmysł skupienia, wszystko skupia bardziej, czyli odstępy między atomami skupia bardziej, zmysł jedności je utrzymuje razem, zmysł wyobraźni jeszcze to potwierdza i wszystko się uzupełnia. Prostota, Byłeś w formie eterycznej, potem wybraliśmy większe doświadczenie materialne, stąd skupienie całej energii w materie, następnie utrzymanie tej formy, czyli zmysł jedności, następnie zatracenie się w tym, czyli zmysł indywidualności, a to uczyniło narzędzie składowe, czyli umysł, który nie jest żadnym zmysłem.


Do tych zmysłów Iluzji trzeba dodać jeszcze dwa, które były celem, a są to:

zmysł piękna

zmysł Miłości

bo bez tych zmysłowych doświadczeń nie wytworzyły by się te dwa powyższe.......

Oczywiście tych zmysłów jest tysiące, lecz podałem te najważniejsze, czyli sektorowe, czyli te które dają obraz większej całości.
All Right
http://all-right-creation.tumblr.com/

jarek_108
Posty: 3
Rejestracja: 1 maja 2017, o 16:42
Reputacja: 0
Płeć: M
Kontaktowanie:

Iluzja

Postautor: jarek_108 » 7 maja 2017, o 10:56

@SAM ładnie to opisałeś, przemawia to do mnie.
Ostatnio natknąłem się również na przebudzonego gościa, który zamieszcza swoje filmiki na YT:
https://www.youtube.com/channel/UC6gbrM ... wh5veQbAJg
Uważam, że gosciu osiągnął naprawdę dobry poziom 'nie identyfikowania się z iluzją'.
Jak to jest właściwie z tymi poziomami i tym nie identyfikowaniem się - niektórym się wydaje może teraz, że się nie identyfikują, ale często weryfikuje to życie jakimś negatywnym wydarzeniem. Ja np. miałem tak dzisiaj - obudziłem się spokojny, okazało się, że mój biznes - sposób w który zarabiałem do tej pory pieniądze wisi na włosku, nagły napływ negatywnych emocji był tak silny, że mimo że uświadomiłem to sobie, obserwowałem je to nie byłem w stanie się ich szybko pozbyć. Dopiero jak ochłonąłem trochę mogłem na chwilę powrócić do stanu spokoju, jak gdyby nic się nie wydarzyło, jednak po utracie skupienia znów wracał do mnie niepokój związany z moją sytuacją życiową.
Gdyby nie złe wydarzenie, mógłbym myśleć, że nie identyfikuję się, a tylko bawię formą - lecz zabawa formą oznacza, że nie może się nic złego stać, a ja przekonałem się że to nie do końca byla zabawa skoro wywarła na mnie tak negatywny wpływ ;)

To takie moje osobiste doświadczenia.

Awatar użytkownika
Freee
Posty: 56
Rejestracja: 5 kwietnia 2017, o 16:36
Reputacja: 0
Płeć: M

Iluzja

Postautor: Freee » 9 maja 2017, o 23:32

Jak się wczuć w własną świadomość, to Świadomość – doświadcza ciała, umysłu, świata w tej samej przestrzeni.
Gdy wgłębimy się w świadome czucie i doświadczenie widzianego obiektu, kiedy przyjrzymy się z czego się składa...
Zagłębimy się w aktualne odczuwanie, przeżywanie, ekstra sensytywność doświadczania świadomości, zauważymy ze substancja każdego doświadczenia Jest identyczna z tym co jest jej świadome, z tym co ją zna… Innymi słowy poznanie obiektu, czucie i doświadczanie go, jest tym samym co sama w sobie egzystencja obiektu. Są jednym. Świadomość i byt są tym samym, są tym samym doświadczeniem.
Co okazuje się być niczym innym, niż kształtem, jaki przybiera wszechwiedząca obecność wysyłająca siebie poprzez umysł, by pojawić się jako świat – lecz wszystko to się dzieje w obrębie świadomości - jak sen w obrębie umysłu.
Świadomość zna daną rzecz poprzez bycie tą rzeczą – to jedyny sposób w jaki świadomość tego doświadcza. Ona jest wszystkim, czego doświadcza. Jest sama w sobie świadkiem i wyraża się jednocześnie jako to, czego jest świadoma i to czego doświadcza – jednocześnie.
Gdy świadomość czegoś doświadcza, doświadcza tego poprzez przybranie kształtu tej rzeczy.
Zna tę rzecz poprzez bycie nią i się tym cieszy następuję poczucie zrozumienia, że to, co zna daną rzecz, jest substancją, z której ta rzecz się składa. Ogólnie ten stan nazywamy pełnią szczęścia.
W momencie "wrażenia" rozdzielenia świadomości od bytu (ich naturalnego połączenia jedności) , przez interpretacje i fokus, koncentracje która dzieli wszystko na dobro i zło, blisko i daleko, to ja, a tamto to już nie ja, która cały czas określa siebie w oddzieleniu od reszty. Rozpoczyna się poszukiwanie szczęścia, pokoju i miłości. Pojawia się głębokie pragnienie intymności i połączenia, które jest tak naprawdę pragnieniem powrotu do siebie. Powrotu do jedności, gdzie świadomość i byt są tym samym. Gdzie świadomość doświadcza siebie poprzez byt w fizycznej rzeczywistości, który jest zbudowany z wibrującej energii, a energia ze światła, a światło wypływa bezpośrednio z pełnej samo świadomej obecności.
Wszystko co tu piszę i wszystko co TY tutaj piszesz, nie ma żadnej wartości. Jedyna wartość każdej prawdy spoczywa w stopniu jej realizacji.

Bezimienny
Posty: 4
Rejestracja: 26 maja 2017, o 14:26
Reputacja: 0
Płeć: M

Iluzja

Postautor: Bezimienny » 26 maja 2017, o 15:28

Iluzja jest czymś czego każdy się boi, nikt nie lubi być oszukiwany.
Zawsze istnieje szansa na to że w naszym życiu coś może pójść nie tak, jednak jakby spojrzeć na to z innej strony to stanowi ona nierozłączną wartość człowieczeństwa.
Każde doświadczenie w pewien sposób buduje człowieka, jakość tych doświadczeń nie przekłada się na nasza obecną sytuację.
Ważne są wartości nadrzędne, mamy je w pewien sposób wszyscy takie same lecz wbrew pozorom ważna jest też kolejność w jakiej je postrzegamy.


Wróć do „Świadomość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości