Wolna wola
: 23 września 2014, o 19:32
Świat powstał i zaczął się rozwijać, wszystko ewolucyjnie dąży do rozwoju. Ludzie to zwierzęta, którym wydaje się, że mają wolną wolę i sami podejmują decyzje. Jednak tak nie jest...
Przede wszystkim warunkują nas geny i jakie cechy mamy zapisane w genach tacy będziemy. Warunkują nas też popędy i sposoby w jakie nauczyliśmy się reagować na pierwszy stres, dążenie do przyjemności. Podejmujemy co prawda różne decyzje ale większość podświadomie a dopiero potem używamy racjonalnego myślenia żeby to sobie wytłumaczyć. Najpierw powstaje impuls w mózgu co powoduje naszą świadomą reakcję po jakimś czasie.
Kiedy wierzymy w wolną wolę przeładowujemy się odpowiedzialnością za wszytko. Skrajna wiara w wolną wolę prowadzi do psychozy na tle religijnym, depersonalizacji i negatywnych osądów samego siebie. Skrajna wiara w brak woli powoduje nieodpowiedzialność, skrajny egoizm, usprawiedliwianie się, brak motywacji. Kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że wolna wola nie jest oczywista ważność innych ludzi i siebie zaczyna się obniżać. Nie oceniamy już świata i samego siebie tak surowo jak dotychczas ponieważ nie na wszystko człowiek ma wpływ. Wiemy, że to jacy jesteśmy nie jest tylko naszą zasługą.
Przede wszystkim warunkują nas geny i jakie cechy mamy zapisane w genach tacy będziemy. Warunkują nas też popędy i sposoby w jakie nauczyliśmy się reagować na pierwszy stres, dążenie do przyjemności. Podejmujemy co prawda różne decyzje ale większość podświadomie a dopiero potem używamy racjonalnego myślenia żeby to sobie wytłumaczyć. Najpierw powstaje impuls w mózgu co powoduje naszą świadomą reakcję po jakimś czasie.
Kiedy wierzymy w wolną wolę przeładowujemy się odpowiedzialnością za wszytko. Skrajna wiara w wolną wolę prowadzi do psychozy na tle religijnym, depersonalizacji i negatywnych osądów samego siebie. Skrajna wiara w brak woli powoduje nieodpowiedzialność, skrajny egoizm, usprawiedliwianie się, brak motywacji. Kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że wolna wola nie jest oczywista ważność innych ludzi i siebie zaczyna się obniżać. Nie oceniamy już świata i samego siebie tak surowo jak dotychczas ponieważ nie na wszystko człowiek ma wpływ. Wiemy, że to jacy jesteśmy nie jest tylko naszą zasługą.
Chociaż już ostatnio sobie pomyślałem, że czytam te książki i jakoś niewiele one wnoszą do mojej praktyki a poszerzają teorię o kolejne problemy do rozpatrywania :P Gdybym posłuchał jako 10 latek starszych na podwórku, że dla lasek nie trzeba być zbyt miłym to by mi za dzieciaka nie umknęła pierwsza miłość :P Gdybym posłuchał prostego "miej wyjebane a będzie ci dane" to